Turystyczna Mrówka obudzona
Oj tak tak, obudziła się we mnie turystka i dlatego teraz nie raz nie dwa szarpie mnie niemiłosiernie. Bo mi się chce dalej i więcej. Więcej jeździć, więcej fotografować, więcej oglądać a później też dzielić się tym z innymi. Już udało mi się w tym roku pojechać do Uzarzewa, Katarzynek, Wronczyna, Dąbrówki Kościelnej i Kiszkowa, ale to ciągle dla mnie za mało.
Nadal niespełnione jest marzenie o wiosennych Krześlicach, a po za tym pojawiło się kolejnych kilka punktów do pozwiedzania. Promno, Pomarzanowice, no i do Karczewka trzeba zajechać. I jak to wszystko pogodzić z pogodą i innymi domowo-ogródkowymi obowiązkami? Rozwiązanie jest proste – pogodo – ustabilizuj się Ty wreszcie 🙂